piątek, 21 stycznia 2011

Even the stars hide away

02_s

01_s

Dziś przedstawiam wam mój pierwszy i jedyny kapelusz! Nadal przyzwyczajam się do niego, bo czuje się w nim... inaczej, powiedzmy. Ale mam nadzieję, że życie będzie nam się dobrze układać.

Jeszcze jeden jakże fascynujący fakt z mojego życia: z niecierpliwością wyczekuję (nawet nie tylko ja - N. też!) dnia w którym zgubie się gdzieś na dobre albo zgubię głowę albo doznam jakiegoś poważnego uszczerbku na zdrowiu tylko z powody mojej pierdołowatości. I porada do zapamiętania: spadanie ze schodów, zwłaszcza na obcasach, nie jest najmilszą rzeczą na świecie. Kolejna czynność do unikania!

03_s


04_s

Today I have the pleasure to announce my first and only hat. It's kind of funny and I'm still getting used to it, but I hope we will get on just fine. I'm certainly not a hat person, but maybe I'll end up loving it? Who knows?

Another fun fact about my life: I can't wait (not only me actually, N. too!) for the day when I will get completely lost and never to be found or physically damaged just because of my clumsiness. A piece of advice for you: falling off the stairs (especially wearing high-heels) is activity that everyone should avoid!


06_S

Mam na sobie: spódnica, sweter - sh, buty, kapelusz - New Yorker, bluzka - butik, broszki, zawieszka - mamusine, szalik, torba - bazarek;

05_s

fot. - N.

niedziela, 16 stycznia 2011

You never answer although all my life I'm calling

01-s

Tracę wiarę w ludzkość, poważnie. Czy to naprawdę takie dziwne, że dziewczyna nosi krótkie spodnie i obcasy? Bo najlepiej patrzeć sie jak na wybryk natury i właściwie jedyne kobiece nogi jakie się w życiu widziało, prawda?
Jakoś zupełnie nie mam ochoty iść na studniówkę, do tego już w przyszłym tygodniu. Czas za szybko płynie. Kiedy to zleciało? To naprawdę za szybko dla mnie, zwłaszcza kiedy wcale nie mam ochoty podejmować jednych z ważniejszych w życiu decyzji. Nie teraz, albo i nie kiedykolwiek...

Wracając, mimo, że mam ta torbę juz kawał czasu, ma swoją premierę dopiero dzisiaj. A spodenki to moja ulubiona rzecz w szafie ostatnimi czasy. Szukałam dokładnie takich szortów z wysokim stanem juz naprawdę długo, dziękuję NewLooku!

To tyle ode mnie, miłego tygodnia!

02-s

03-s

04-s

I'm losing my faith in humanity, in general. Is it that bizzare for a woman to wear shorts and heels? No need to look at me legs like they are the only woman's legs ever seen, really...
And I don't feel like having my prom NEXT WEEK. Time flies too fast. I didn't happen to notice it all. It is genuinely too fast for me, I don't want to have to decide what to do with my life... No yet? Not ever?

Coming back to the subject. Despite the fact that I've had this bag for quite some time, it is having its première here now. These horts are my favourite thing in my wardrobe right now, I've been looking for the perfect pair of retro shorts with high waist for so long!

Have a lovely week!


05-s

06-s

Wearing: blouse, sweater - vintage; bag - flea market; shorts - New Look; shoes - Atmosphere; watch, broach - my mum's; headband - six

07-s

fot. - Nathi

poniedziałek, 27 grudnia 2010

THE DAY

05_s

02_s

Jutro jest TEN DZIEŃ. W którym skończę osiemnaście lat, co w gruncie rzeczy oznacza, że będę zwyczajnie stara, co tu ukrywać. I nawet nie będę mogła już mówić, że nadal jestem piękna i młoda. Co za szkoda.
Chyba powinnam zacząć szukać pierwszych siwych włosów... Ech.

Tomorrow is THE DAY. The day I will turn eighteen therefore I'll become old and weak. Yay! And I won't be able to say that I'm the only one left who is still young and beautiful. Such a shame.
Anyway, there isn't any chance that I can help it, but it's always nice to complain a little. It is just so bizarre for me, I don't feel like being adult, at least technically.
I think that I should start looking for first signs of getting on... Eh.


06_S

03_s

01_s

I'm wearing: shorts, shirt, cardigan, scarf, bag, shoes, broach - vintage; necklaces, watch - my mum's; belt - primark; earrings - aldo accessories

04_s

fot. - Nathi

07_s

piątek, 24 grudnia 2010

Oh, the weather outside is frightful

merry_christmas_s

I zupełnie nieświąteczna! Ale z niewiadomych dla mnie przyczyn piosenki świąteczne (a już zwłaszcza te śpiewane przez MB!) zawsze sprawiają, że choć trochę zaczynam czuć tę atmosferą (a z tym z roku na rok jest trudniej).
W każdym razie, chciałam wszystkim życzyć cudownych świąt, bez względu na to czy sa idealne czy też nie!

And not christmasy at all! But for unknown reason Christmas songs (especially those sung by MB!) always make me feel way more excited about the whole thing.
Anyway, I just wanted to wish everyone here enjoy this time whether it's perfect or not!

niedziela, 5 grudnia 2010

Winter wonderland

01-s

Trochę mnie nie było - mam tylko nadzieję, że pogoda tłumaczy... Co prawda nie usprawiedliwia czołgania się po ulicy żeby przejść na drugą stronę albo zamkniętego absolutnie wszystkiego co tylko być może, łącznie z uczelniami (to angielskie wydanie zimy), ale brak zdjęć, zdaje się, że tak ;)

02-s

03-s

Buty mam okropne, tak, wiem. Do tego zupełnie do mnie nie pasują. Teraz wiele na to nie poradzę, wolę nie zamarznąć i dotrwać chociaż do moich i N. ferii (71 dni!). Oby.
Jazda na łyżwach przy minus 14 stopniach co prawa nie pomaga w osiągnięciu tego celu, ale przynajmniej można zabawnie zacząć dzień :)

04-s

05-s

06-s

sweter, naszyjnik - sh; spodnie - cubus; buty, torebka - primark; płaszcz, beżowa koszulka - vero moda; kolczyki - aldo

07-s

fot. - N.

wtorek, 2 listopada 2010

Falling

01-s

03-s

02-s

Falling leaves co prawda, ale to zawsze miło (choćby sądząc po zdjęciach). Jesień potrafi być absolutnie przepiękna.

08-s

05-s

Zdjęcie mówi samo za siebie - aczkolwiek ta mysz była naprawdę zabawna! Gołębie i inne stworzenia latające są stanowczo bardziej przerażające niż małe myszy siedzące w liściach.

06-s

04-s

bluzka - c&a; szorty - orsay; sweterek komunijny (na zdjęciach brak) - sh; buty - street; serduszko - six; szalik - bazarek;

07-s

fot. - Nath

sobota, 30 października 2010

I am in misery

01-s

10729-s

Moje szalone uśmiechy trochę świadczą o tym. Misery ( swoją drogą - polecam!) to może ciut za duże słowo, ale ostatnio jakoś trudniej się ogarnąć i znaleźć sens w czymkolwiek. No nic. Byle minęło, a za jakże różnorodną mimikę na zdjęciach mogę winić słońce, które akurat postanowiło świecić mi w oczy. Nie żeby mi to nie odpowiadało, niech świeci jak najwięcej - przynajmniej jest miło.

W ogóle to prawie bym zapomniała, że dzisiaj na blogu następuje premiera mojego szycia! Za sprawą spódnicy uszytej przeze mnie (z pomocą ze strony taty, ale zawsze) od podstaw, z zasłonki wyszperanej w ciucholandzie, ale to nie jest ważne ;) Trochę czasu od zrobienia jej minęło, pewnie z pół roku? Nie ma pojęcia. Mimo że nie jest idealna jestem z niej całkiem dumna :)

02-s

03-s

Kolczyki to małe DIY, które w sumie kosztowało 2,80zł! Oto przepis:
kupujemy sztyfty do robienia kolczyków na przykład w Empiku (4 zł za dwie pary). Znajdujemy w domu dowolny mocny klej w rodzaju kropelki. Znajdujemy w pasmanterii ładne materiałowe kwiatki (na przykład dwie różyczki po 0,4zł sztuka). Przyklejamy i gotowe!

07-s

06-s

spódnica, kolczyki - diy; sweter, torebka - sh; szalik - bazarek; buty - ccc; bluzka - vero moda; zakolanówki - atmpsphere

04-s

fot. - Nath